Menu Zamknij

Kinematografia – historia kina w pigułce

Kinematografia – historia kina w pigułce

Oglądasz klasyki na Netflixie i zastanawiasz się, czemu aktorzy tak dziwnie mówią? Dlaczego w starych filmach nikt nie klnie? Historia kina wyjaśnia te wszystkie dziwactwa – a poznanie kilku kluczowych przełomów sprawi, że stare filmy staną się nagle dużo ciekawsze. Oto wszystko, co musisz wiedzieć o kinematografii od lat 20. do 30. XX wieku, żeby rozumieć filmy, które ukształtowały całe kino.

Historia kina i dźwięk

Historia kinematografii sięga lat 80. XIX wieku, kiedy powstawały pierwsze filmy nieme. Dla współczesnego widza są one praktycznie nie do oglądania – spróbuj obejrzeć dwugodzinny film bez dialogów i efektów dźwiękowych. Dlatego odkrycie filmu dźwiękowego to najważniejszy przełom w historii kina.

Za pierwszy film dźwiękowy w historii kinematografii uznaje się „Śpiewak jazzbandu” z 1927 roku. Oprócz ścieżki muzycznej pojawiają się w nim śpiewane piosenki i kilka dialogów – dzisiaj to oczywistość, wtedy rewolucja. Film opowiada o młodym Żydzie, którego ojciec chce widzieć jako kantora w synagodze (odpowiednik organisty w kościele katolickim), ale syn marzy o karierze jazzmana. Ucieka więc z domu, żeby podążać za swoją pasją.

Sukces był ogromny: przy budżecie 422 tysięcy dolarów film zarobił 2,6 miliona dolarów – zarówno w Stanach, jak i za oceanem.

Jeśli chcesz zobaczyć, jak wyglądał ten przełom, obejrzyj „Deszczową Piosenkę” (1952) – musical o problemach aktorki niemego kina, której piskliwy głos uniemożliwia karierę w erze dźwięku. Film świetnie pokazuje, jak wielkim szokiem było pojawienie się głosu w kinie.

Dlaczego w starych filmach nikt nie klnie – kinematografia i kodeks Haysa

Film dźwiękowy przyniósł ze sobą nieoczekiwany problem: obawy o wpływ kina na moralność widzów. W 1930 roku narodził się kodeks Haysa – nazwany od Williama Harrisona Haysa, amerykańskiego polityka o bardzo konserwatywnych poglądach. Przez prawie 30 lat ten kodeks cenzurował Hollywood.

Przeczytaj  Władca Pierścieni – fenomen fantasy

Kodeks zabraniał między innymi:

  • Używania wulgaryzmów
  • Szczegółowego pokazywania zbrodni (podpaleń, przemytu, morderstw)
  • Ukazywania homoseksualności, chorób wenerycznych oraz porodu
  • Przedstawiania księży i zakonników jako zabawnych lub złych
  • Związków międzyrasowych

Najbardziej znana potyczka z kodeksem dotyczyła filmu „Przeminęło z wiatrem” (1939), gdzie pada zdanie „Frankly, my dear, I don’t give a damn” („Szczerze mówiąc, kochanie, guzik mnie to obchodzi”). Wytwórnia musiała zapłacić grzywnę 5000 dolarów – w przeliczeniu na dzisiejsze pieniądze to około 100 tysięcy dolarów. Za jedno przekleństwo.

Jak wielki kryzys uratował kino

Razem z narodzinami filmu dźwiękowego przyszedł wielki kryzys gospodarczy (1929-1933). Początkowo kino było jedyną gałęzią biznesu, która przynosiła zyski. Ludzie strudzeni codziennymi problemami masowo uciekali do kin, żeby choć na chwilę zapomnieć o rzeczywistości.

Prawdziwy kryzys dla kinematografii nastał na przełomie 1932/1933 roku, kiedy banki zaprzestały finansowania filmów. Dodatkową przeszkodą okazało się prężnie rozwijające się radio. Po 1929 roku w radiu zaczęto puszczać nie tylko muzykę, ale też rodzinne słuchowiska (podobne do dzisiejszych seriali) oraz filmy, które nie przeszły przez cenzurę Haysa.

Żeby przetrwać, kino musiało dać widzom coś, czego radio nie mogło zaoferować – obraz. Powstały wtedy pierwsze filmy kostiumowe, animacje oraz musicale. Te ostatnie okazały się strzałem w dziesiątkę. Lista przebojów tygodnika Billboard właściwie pokrywała się z repertuarem musicali – piosenki z filmów stawały się hitami, a hity trafiały do filmów.

Do najbardziej znanych wytwórni tamtych lat należały: 20th Century Fox, Warner Brothers, Paramount oraz dziś już nieistniejące RKO Pictures i Metro-Goldwyn-Mayer.

Co warto zapamiętać o historii kina

Stare filmy przestają być dziwne, kiedy rozumiesz kontekst ich powstania. Sztuczne dialogi? To efekt kodeksu Haysa. Dziwne tempo i patos? To estetyka lat 30., kiedy kino musiało konkurować z radiem wizualną widowiskowością. A wszystkie te musicale? To sposób na przetrwanie kryzysu.

Przeczytaj  Czytanie przed snem

Poznanie kilku kluczowych faktów sprawia, że czarno-białe klasyki stają się nagle o wiele bardziej fascynujące – bo rozumiesz, przez co przechodziło kino, żeby wyglądać tak, jak wygląda.

Opublikowano wChwila relaksu

Podobne wpisy